Od dnia, kiedy po praz pierwszy pokazałam na naszym Instagramie domek dla lalek, który kupiłam dla Tosi, i po ogłoszeniu mojej chęci przerobienia go, dostałam od Was dużo pytań o to, co mam w planach, a potem pytań o konkretne rozwiązania. No to postanowiłam zebrać je w całość i napisać post, by nikomu już nic nie uciekło z moich odpowiedzi i byście zawsze mogli mieć linki pod ręką. 

Przyznam szczerze, że największą rozkminę miałam w momencie samego zakupu domku. Po pierwsze, od zawsze wiedziałam, że jeśli będę miała córeczkę, to jej taki domek dla lalek kupię. Nie ma to jak własne spełnione dziecięce marzenie ;) Mam nadzieję, że w przyszłości Tosia będzie szczęśliwa, że ma tak duży domek do zabawy. Może nawet kiedyś we dwie usiądziemy w jej pokoju i się nim pobawimy, kto wie.
Po drugie, od kiedy zobaczyłam na rynku zabawek dla dzieci kolekcję myszek firmy Maileg, sama przepadłam. Są absolutnie urocze! Ustaliliśmy, że raz na jakiś czas, przy większej okazji, kupimy Tosi którąś myszkę do kolekcji. W kolekcji Maileg dostępne są nie tylko zabawki, ale i dodatki, jak łóżka, fotele, pralki, wanny, zestawy kuchenne itp. Możecie kupić też oryginalny domek dla tych maluchów. Cena jednak powala – około 1000 zł!!! Tyle nie jestem w stanie dać za zabawkę. Z bólem serca postanowiłam więc poszukać czegoś zastępczego.

Jaki to model domku dla lalek?

Długo nie mogłam znaleźć tego idealnego. Podpatrzyłam ten konkretny model domku u jednej z mam instagramerek, ale jak się okazało, mieszkała za granicą i kupiła go na Wyspach. Nikłe zatem szanse, że znajdę taki sam w Polsce, pomyślałam. Ale jak to ja, nie poddaję się łatwo i szukam i szukam, aż znajdę. Nie wiem skąd mi się to wzięło, ale jak ja na coś się uprę, to dążę do tego, by to mieć.
Wystarczyło wpisać w wyszukiwarkę nazwę domku, a znów poczułam, że nogi mi się lekko uginają. Nowy model domku kosztował około 800 zł! Od 800 do 1000 już niedaleko… Odpaliłam jednak OLX. Serwis był moją ostatnią deską ratunku. Wiele godzin (kilka dni w sumie) zajęło mi odnalezienie tego samego domku dla lalek, który widziałam u wspomnianej mamy. Wszędzie ten model występował z windą, a tej nie chciałam. Nie podobał mi się wizualnie. Na aukcji, na którą natrafiłam, pani sprzedawała go razem z kilkoma mebelkami, więc i ten punkt miałam z głowy. Dopłaciłam za kuriera i w ciągu 48h od zakupu domek był u nas.

Wcześniej jakoś daleko mi było do wyszukiwania perełek na OLX – w ogóle nie czułam klimatu tego serwisu. Ale od kiedy pewnego dnia znalazłam tam przepiękne, drewniane łóżko, które trafi do pokoju Tosi, to odpalam te apkę regularnie. Nawet udało mi się samej sprzedać na aukcji kilka rzeczy. Bardzo często ludzie sprzedają tu NOWE lub MINIMALNIE UŻYWANE rzeczy. Często perełki z kolekcji, których nie ma w sklepach. Trzeba jednak cierpliwie szukać.

MODEL DOMKU DLA LALEK: Kidkraft Annabelle 

po lewej stronie efekt moich przeróbek / po prawej oryginalny domek 

Jakiej farby użyłam do pomalowania domku?

Tu trochę wstyd odpowiadać na pytanie, bo tak naprawdę użyłam po prostu farby, którą miałam w domu, a która została mi po ostatnim remoncie. Nie polecam jednak zwykłej białej farby do ścian. Lepiej zainwestować w taką, która po wyschnięciu nie będzie podatna na zabrudzenia. Ja użyłam farby Flügger, bo po wyschnięciu nie jest matowa, ma lekki poślizg. Mam nadzieję zatem, że nie będzie się tak brudzić. Jak wyjdzie, zobaczymy.

Nie ukrywam, że miałam przy decyzji w doborze koloru niemałą zagwozdkę. Pierwotnie wymyśliliśmy z M., że domek dla lalek pomalujemy na szaro. Jednak, że białą farbę miałam od razu w domu i nie musiałam jechać do marketu (ja w dobie korona wirusa staram się ograniczać wyjścia z domu do ludzi do minimum), to właśnie póki co ten kolor musiał mi wystarczyć. Myślę jeszcze nad późniejszym przemalowaniem dachu na jakiś antracytowy kolor, co może doda domkowi trochę charakteru.

Dlaczego chciałam pomalować ten domek?

Należę do osób, które bardzo nie lubią rażących w oczy kolorów. Wolę pastele niż wyraźne kolory. Niestety większość domków dla lalek, które są dostępne na rynku, nie należą do tych ładnych wizualnie. Wiedziałam zatem, że obojętnie jaki domek kupię, i ta go przerobię po swojemu.

Gdzie kupiłam okleiny i jak je oceniam?

To, że użyję oklein, do wyklejenia środka domku dla lalek, było dla mnie dość logiczne. Nie chciałam, by wszystkie ściany były białe, bo wtedy cały domek wyglądałby dość nudno i “szpitalnie”. Wiedziałam, że wszystkie drewniane elementy na pewno będziemy zostawiać takie, jakie są. Wyszukałam świetną okleinę, która imituje drewniany parkiet na podłodze dwóch pięter.

Na dole domku, w oryginale umieszczono łazienkę i kuchnię. Nie chciałam tego zmieniać, ale podkreślić odrobię te najniższe piętro. Wyszukałam okleinę z mozaiką i delikatnie wykleiłam nimi podłogę. Uzyskałam świetną podłogę! Jak kafelki, które teraz są dość modne i goszczą w wielu domach.

Docelowo w kuchni stanie kuchnia firmy Maileg, która sama w sobie stanowi dużą ozdobę, dlatego nie chciałam dawać na ściany niczego, co by spowodowało zlanie się kuchni z tłem.

Wybrałam okleinę w pastelowe pionowe pasy. Po fakcie jednak zauważyłam, że jest odrobinę cienka i ciut prześwituje poprzednie tło. Gdybym teraz kładła okleinę, myślę, że dla pewności pokryłabym choć jedną warstwą białej farby nawet ściany. Mi osobiście nie przeszkadza to lekko prześwitujące tło. Ale piszę to dla Was – gdyby ktoś chciał kupić te same okleiny.

okleiny kupiłam u tego sprzedawcy na Allegro >> klik <<
obowiązkowo polecam zaopatrzyć się w ostry nożyk do cięcia i raklę >> klik << 

Jakie są dalsze plany na urządzenie domku dla myszek?

Muszę przyznać, że planów mam wiele, ale koncepcja urządzania domku zmienia mi się, jak w kalejdoskopie. Szukam na OXL i  innych aukcjach mebli dla lalek, które by mi tu pasowały, ale nie jest to takie proste. Inwestowanie w pojedyncze meble z AliExpress mija się czasem z celem, bo często jakość idzie w parze z ceną, a że nie mam zamiaru przepłacać, to wolę zainwestować w meble, które wiem, że spełnią moje oczekiwania. No i będą się do tego ładnie prezentować.

Uważajcie na tanie aukcje na Allegro – wczytujcie się w opisy każdej aukcji, bo widziałam już wiele ofert sprzedaży tych samych mebli, co na Alie, ale ze 100% przebitką cenową. A jeśli traficie coś w tej samej cenie, to czas wysyłki często wynosi ponad miesiąc, czy dwa.

Jak wspomniałam, w kuchni na pewno docelowo wyląduje różowa kuchenka Maileg. Odkładamy na nią kasę, by móc kupić ją Tosi na jakąś najbliższą okazję. Stół z krzesłami, który otrzymaliśmy w ramach zakupu domku, raczej tam zostanie. Nie jest w złym stanie.
W łazience chciałabym postawić zamiast tej wielkiej wanny, coś mniejszego. Widziałam nawet oryginalną metalową wannę Maileg, która na pewno nie zajmuje tyle miejsca i chyba na nią się pewnego dnia zdecyduję.
Moim marzeniem jest urządzić fajny kącik dla myszek na balkonie – waham się jednak między kolekcją metalowych mebli (walka pomiędzy złotem, pastelowym różem a czernią trwa) a najnowszą ratanową.

Wszystkie inspiracje na urządzenie naszego domku dla lalek zbieram  na Pinterest – jaka to jest skarbnica pomysłów!

tutaj link do tablic z mojego Pinteresta >> klik <<
obrazek z haftowanym królikiem zrobiłam sama – jeśli chcecie obejrzeć inne moje prace, zapraszam do mojej  HAFTOWNI

Jeśli jeszcze będziecie mieli jakieś pytania odnośnie domku, jego przeróbek czy o cokolwiek będziecie chcieli zapytać, piszcie śmiało w komentarzach.

3 komentarze

  1. domek przeszedł niesamowitą metamorfozę, podziwiam i gratuluję! Marto, widzę, że na blogu masz odniesienie do instagrama (jak się klika na znaczek insta) i przechodzi nie na Twój profil, ale zupełnie innej kobiety

Leave a Reply

%d bloggers like this: