W miniony weekend pokazałam na swoim Instagramie, jak przygotowuję drożdżowe ślimaczki z czekoladą, by trochę umilić nam te szare dni i moje kanały zaczęły szaleć. W skrzynce miałam mnóstwo wiadomości z prośbą o udostępnienie przepisu na to cudo. Zakasałam rękawy i wzięłam się ponownie do pracy.

Jak zaznaczałam wielokrotnie, od ponad pół roku jestem posiadaczką Thermomixa, a co za tym idzie mam niesamowite możliwości serwowania co rusz to nowych potraw w naszym domu. I niewiele się przy tym napracuję. Cała praca ogranicza się do wsypywania odpowiedniej ilości składników do miski, a robot robi całą brudną pracę za mnie. Ale żebyście i Wy mogły skorzystać z przepisu na drożdżowe ślimaczki z czekoladą, nie mając Thermomixa (szybko zamawiajcie), to stwierdziłam, że postaram się wszystko zrobić manualnie.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez MARTA DUSZYŃSKA (@mduszynska_)

Składniki na zaczyn drożdżowy:

1 szklanka mleka
1 czubata łyżka cukru
25 g drożdży
80 g masła / margaryny

Podrzewamy przez 5 min, mieszając, aż rozpuszczą nam się drożdże i margaryna.

Ciasto drożdżowe na ślimaczki:

3 łyżki cukru
500g mąki
szczypta soli

Mąkę wsypujemy do miski. Następnie dodajemy cukier, sól i zrobiony zaczyn drożdżowy i wyrabiamy ciasto na gładką masę. Na koniec przekładamy ciasto do natłuszczonej olejem miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na ok. 1 godzinę w ciepłe miejsce.

Nadzienie czekoladowe:

1 tabliczka czekolady mlecznej (lub gorzkiej, jak wolicie)
3-4 łyżek cukru (w przepisie oryginalnym jest użyty cukier trzcinowy, ja, jak nie mam, używam białego)
1 czubata łyżka kakao
1/2 łyżeczki cynamonu (ja nie lubię, więc nie dodaję)

Czekoladę pokroić na malutkie kawałki i wymieszać z cukrem i kakao.

W malutkim garnuszku rozpuść 40g masła/margaryny i odstaw do częściowego ostygnięcia – przyda się ono do posmarowania ciasta. Po upływie godziny, wykładamy ciasto na lekko oprószony mąką blat i wyrabiamy, aż nadamy kształt prostokąta. Rozwałkuj ciasto tak, by miało ok. 5 mm grubości. Posmaruj je roztopionym masłem. Następnie na całej powierzchni rozsyp równomiernie  pokruszoną wcześniej czekoladę z cukrem i kakao.
Zwiń ciasno, jak roladę.


Wyłóż dno blachy do pieczenia papierem, posmaruj brzegi blaszki masłem.
Roladę pokrój na kawałki o grubości ok. 3-4 cm i układaj w blaszce rozcięciem do góry. Drożdżowe ślimaczki przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce jeszcze na 20 min. Po upływie czasu, wstaw blaszkę z ciastem do nagrzanego do 180º C piekarnika, na ok 22-25 min. Ja zawsze nastawiam na 23 minuty i wychodzą idealne.

Odstaw drożdżowe ślimaczki na ok. 30 minut do ostygnięcia. W międzyczasie możesz zrobić polewę. W oryginalnym przepisie użyto polewy z białej czekolady i śmietanki, ale przecież nie musimy się go trzymać idealnie, więc nawet zwykła polewa z lukru będzie się tu nadawała. Nie wiem nawet, czy nie będzie lepsza. Z racji jednak, że mam dużo czekolad, które zostały mi od świąt, i tym razem użyję białej czekolady.

Polewa z białej czekolady:

1 tabliczka białej czekolady (ja teraz użyłam czekolady mieszanej)
30 g śmietany min 30% (to ok. 3 łyżek)

Rozpuść czekoladę w kąpieli wodnej.
PAMIĘTAJ BY MISKA, W KTÓREJ BĘDZIESZ ROZTAPIAŁA CZEKOLADĘ NIE DOTYKAŁA WRZĄTKU!
Do rozpuszczonej czekolady dodaj śmietanę. Wymieszaj na gładką masę. Teraz możesz delikatnie polać polewą ślimaczki.

Aby bardziej urozmaicić ślimaczki, możesz posypać je dodatkowo pokrojonymi drobno orzeszkami.

Smacznego!

Leave a Reply