Nareszcie się nam udało! W końcu możemy się Wam pochwalić.

Udało się! Piszę to mając łzy szczęścia w oczach. Po porażce, jaką odnieśliśmy prawie trzy lata temu, nie myślałam, że kiedykolwiek będzie mi dane powiedzieć te słowa: KUPILIŚMY MIESZKANIE!!! Ten rok nie zapowiadał się na jakiś specjalny. Nie miał się niczym różnić od zwykłego roku. Mieliśmy przeżyć Komunię Tobika, posłać Tomka do pierwszej klasy, świętować roczek Tosi, a pod koniec roku, miałam spokojnie wrócić do pracy. Jak mówiłam, nic szczególnego. Nie mieliśmy w ogóle w planie starania się o jakikolwiek…